Program rzecz święta PDF Drukuj Email
Wpisany przez Super Sylwetka   
wtorek, 21 lutego 2012 10:00

Mądry człek kiedyś rzekł "Plan możesz ocenić tylko wtedy, gdy wypróbujesz go uczciwie, przez wystarczający czas, w jego oryginalnej formie".

Zarówno witryna Super Sylwetki, jak i pisma, magazyny, strony i fora internetowe, pełne są programów treningowych i dietetycznych. Niejednokrotnie największą zmorą tych, którzy takie programy publikują są listy od czytelników.

"Dziś przeczytałem Pański program i bardzo mi sie spodobał. Ćwiczę judo dwa razy w tygodniu, biegam osiem kilometrów w dni wolne od ćwiczeń zamiast wykonywać Pańskie interwały, zdrowie nie pozwala mi robić przysiadów. W domu mam tylko sztangielki i nie mam ławki do wyciskań. Chciałbym wiecej ćwiczyć biceps, może dwa ćwiczenia po cztery serie dwa razy w tygodniu? Ponadto, nie mam szans na wykonywanie superserii, moja siłownia jest zbyt zatłoczona. Jak Pan myśli, czy nadal mogę realizować ten program?"

Oczywiście, że Pan może, ale to nie jest w żadnym razie program jaki autor napisał.

To jest teraz w całości program czytelnika. Autor nie ma i nie może mieć zielonego pojęcia jakie skutki przyniesie realizacja tak skonstruowanego (lub raczej zdekonstruowanego) programu. Z reguły oryginalne programy zanim ujrzą światło dzienne są testowane na wielu osobach z otoczenia autora, jego znajomych i klientach. Twoja wersja programu drogi Czytelniku jest dziewicza - jesteś na pewno pierwszym, który program w takiej formie spróbuje zrealizować. Najczęstszą konsekwencją pierwszego listu do autora jest list drugi za jakiś czas - a w nim narzekania, że program jest zły i nie działa.

Nikt nie zabrania drobnych modyfikacji programów - czasami musisz je dostosowywać do swoich możliwości sprzętowych czy zdrowotnych, miej jednak świadomość że każda zmiana jest czymś, czego autor nie zalecał Ci robić. W dobrym programie wszystko ma swoje uzasadnienie. Z jakichś powodów autor wybrał do niego takie ćwiczenia nie inne, takie przerwy, takie obciążenia i taką progresję, za których działanie i wyniki ręczy, podpisując program swym nazwiskiem. Zmieniając cokolwiek, zdejmujesz odpowiedzialność z autora i przenosisz ją na siebie. Czy masz pewność że dorównujesz wiedzą i doświadczeniem temu, kto program napisał?

Identycznie wygląda sprawa z programami żywieniowymi. Czy mogę zastąpić oliwę z oliwek olejem rzepakowym? Czy mogę jeść sałatkę z majonezem pięć razy w tygodniu zamiast tylko raz? Czy mogę zastąpić wołowinę soją? Pić Colę Zero zamiast wody? Oczywiście, możesz. Miej jedynie świadomość, że teraz jest to Twój własny program. I absolutnie nikt nie jest w stanie Ci powiedzieć czy on zadziała, bo w takiej wersji jeszcze nikt go nie próbował. Będziesz pierwszym, i najprawdopodobniej jedynym który to zrobi. Nie pytaj autora i nie pisz do niego o braku wyników,  autor jest w stanie brać odpowiedzialność jedynie za to, co sam skomponował.

© super-sylwetka.pl - 2006-2012

 

 

 
Musisz zalogować się albo zarejestrować aby komentować.
Dyskusja...