Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Super Sylwetka   
wtorek, 27 lipca 2010 10:00

W odchudzaniu i fitnessie funkcjonuje liczba mitów i bajek mogąca konkurować z dokonaniami Szeherezady. Większość tych mitów ma źródło w wyciąganiu zbyt prostych wniosków.

Mit o tym, że jedzenie po godzinie osiemnastej jest szkodliwe, gdyż nie tylko spowalnia odchudzanie ale i nawet można od tego przytyć narodził się również ze zbyt prostych wniosków. Zaobserwowano bowiem iż wieczorem oraz w trakcie snu metabolizm spowalnia. Jest to fakt niezaprzeczalny, tak właśnie jest. Ktoś jednak poszedł o krok dalej i zaczął głosić, iż ze względu na to spowolnienie metabolizmu o godzinie osiemnastej należy przestać jeść, gdyż wszystko co się zje zamieni się w tłuszcz.

Całe legiony osób odchudzających się trzymały się takiej zasady, a zapewne są nadal jeszcze tacy, którzy święcie w nią wierzą. Prawda jednakże jest z jednej strony nieco inna, z drugiej bardziej skomplikowana.

Rzeczywiście, w okresach gdy metabolizm spowalnia swoją pracę, powinniśmy unikać spożycia produktów podnoszących poziom insuliny we krwi, a więc głównie węglowodanów.

Prawdą jest, że spożycie węglowodanów w okresie gdy metabolizm spowalnia powoduje spowolnienie lub zanik spalania tkanki tłuszczowej. Prawdą jest że w sytuacji takiej organizm przestawia się w tryb odkładania tłuszczu. Prawdą wreszcie jest, że w godzinach wieczornych i w nocy maleje wrażliwość organizmu na insulinę, co powoduje że węglowodany są łatwiej przekształcane w tłuszcz i magazynowane. Ze wszystkich tych powodów lepiej jest jedzenia węglowodanów wieczorami unikać.

Jak to jednak zwykle w odchudzaniu i fitnessie bywa, od tej reguły są wyjątki! Co jeśli ćwiczymy siłowo od 19 do 20? Albo nawet później? Czy w takiej sytuacji też mamy rezygnować z węglowodanów? Absolutnie nie! Pomimo późnej pory, powinny być one częścią posiłków około treningowych. Znaczenie wieczornego spowolnienia metabolizmu z uwagi na pore dnia znika w obliczu przyspieszenia metabolizmu dzięki wysiłkowi fizycznemu.

No dobrze, a jeśli nie ćwiczymy, czy powinniśmy jeść po osiemnastej? Oczywiście, tak!

Wyobraźmy sobie wpływ niejedzenia po osiemnastej na naszą tkankę mięśniową.

Jeśli skończyłeś jeść kolację o 18:00 i następnie nie jadłeś nic do 6:00 następnego dnia, zafundowałeś właśnie swojemu organizmowi całe pół doby głodówki. Nie dostarczyłeś ani odrobiny energii i budulca do mięśni. Jest to najprostsza droga do utraty tkanki mięśniowej, szczególnie wtedy, gdy w godzinach dziennych (6:00 – 18:00) odchudzasz się i również dostarczasz mało kalorii i makroskładników!

No cóż, część odchudzających myśli pewnie że nie zależy im na mięśniach, ale powinni oni czym prędzej zmienić zdanie. Gdy tracisz mięśnie, spowalniasz swój metabolizm i odchudzanie staje się coraz trudniejsze. Niezależnie od Twoich preferencji dotyczących wyglądu – im więcej mięśni posiadasz, tym łatwiej jest Ci schudnąć, gdyż mięśnie zużywają energię i palą kalorie! Zawsze, i gdy ćwiczysz, i gdy śpisz.

Ponieważ mięśnie potrzebują kalorii i budulca nawet w trakcie snu (choćby w celu odbudowy uszkodzeń i regeneracji), wieczorne posiłki są niezbędne, aby zadbać o te potrzeby. Idealne wieczorne posiłki składać się powinny z wolno trawionego białka oraz dużej ilości warzyw, najlepiej zielonych, o dużej zawartości błonnika. Chude białko zwierzęce (kurczak, ryby, wołowina)  oraz chudy nabiał (na przykład serek wiejski lub twaróg) wydają się dobrym wyborem. Produkty te są trawione powoli, dostarczając umiarkowanym lecz ciągłym strumieniem składniki odżywcze dla mięśni, nie powodując przy tym znaczących wzrostów poziomu insuliny we  krwi.  Warzywa będące integralną częścią wieczornych posiłków spowalniają i stabilizują proces trawienia, skutecznie skracając rzeczywisty okres głodu jakiego doznaje organizm w fazie snu.

Nie bójmy się jeść wieczorami i przed snem, dobierajmy jednak produkty odpowiednie do spożycia, oraz dostosowujmy porcje do naszego zapotrzebowania. Paradoksalnie taka taktyka sprawi, że jedząc więcej będziemy szybciej chudnąć, co chyba jest marzeniem wszystkich dietowiczów.

 

© Copyright - super-sylwetka.pl - 2006 - 2010

 

Poprawiony: piątek, 02 lipca 2010 11:20
 
Komentarze (34 komentarzy)
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 02 2010 12:24:53
Przez ostatni miesiac-dwa zarlem dosc duze ilosc twarogu chudego teraz robie przerwe od nabialu i bede obserrwowal reakcje organizmu
#2443
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 02 2010 09:44:31
admin napisał:
Co o tym można sądzić? ser jak ser chyba ...

Ja naprawde nie przywiązuje wagi do mało istotnych detali, skupiam się na rzeczach o fundamentalnym znaczeniu. Wierze że jak rzeczy ważne będą okay, to wszystko będzie okay. Ważne, to znaczy na przykład wymienione w 10 PŻ


To chyba najlepsze podejście - nie skupianie się na detalach, jeżeli podstawy są niezrobione. To jak malować ściany, kiedy fundamenty pływają
#2433
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 02 2010 07:05:00
Co o tym można sądzić? ser jak ser chyba ...

Ja naprawde nie przywiązuje wagi do mało istotnych detali, skupiam się na rzeczach o fundamentalnym znaczeniu. Wierze że jak rzeczy ważne będą okay, to wszystko będzie okay. Ważne, to znaczy na przykład wymienione w 10 PŻ
#2429
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 02 2010 06:52:23
Czemu nie?

Ja tam wolę twaróg chudy (chociaż pewnie jak wszystkim smakuje mi taki który ma min. 10% tłuszczu w sobie - mniam).
#2427
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 02 2010 05:46:43
Wniosek prosty - ketchup i sos zamiennie.

to korzystając, że dyskusja nabrała tempa co Drogi Adminie i inni userzy sądzicie o serkach naturalnych? (~120kcal/100g)
#2423
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 01 2010 16:02:25
Ok, jednak to nadal pozostaje szklanka cukru w jednej butelce ketchupu vs. świeże, pryskane pomidory Po prostu kwestia wyboru. Ja akurat unikam dodatków takich jak musztardy, ketchupy. Skłaniam się do mniej przetworzonego jedzenia. Na pewno nie tykam wszelkich sosów "wystarczy zalać wodą"...
#2417
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 01 2010 15:17:57
No ale nie wiem czy wiesz, że keczup jest lepiej przyswajalnym źródłem likopenu niż świeże pomidory i o ile nie zaiwra zbyt wielu dodatków jest dosyć prozdrowotny akurat
#2416
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 01 2010 14:50:30
admin napisał:
Ten ryż to naaaapeeewno baaardzo ekoooologiczny

Oczywiście, że tak Ale jak na to popatrzeć, to mimo wszystko mniej przetworzony niż keczap

Ja się nie szczypię z jedzeniem wieczorem. Jestem w stronę ektomorfika Jeszcze
#2414
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 01 2010 14:32:40
Ech, naprawdę widzicie słomkę w keczupowym oku, nie dostrzegając belki w ryżowym

Ten ryż to naaaapeeewno baaardzo ekoooologiczny
#2413
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 01 2010 13:15:15
Torba ryżu nie musi zawierać spulchniaczy i innego syfu.. a keczap tak Ja bym wolał ryż z sosem knorra. Sam biały smakuje jak pasza dla tucznika...
#2411
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 01 2010 12:07:21
Torba ryżu nie jest złem, a pół łyżki keczupu jest ... ciekawe, to musi być jakaś inna biologia niż ziemska

Sugeruję łyżkę zdrowego rozsądku na noc przed snem
#2410
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 01 2010 12:02:56
Vernon

admin napisał:


Poza tym, zobacz jakie debilne jest to podejście - przecież żywieniowo nie ma różnicy, czy zjesz ten ryż na sucho, czy też np. z sosem salsa, który ma B/T/W 1/0.5/5 w 100 gramach i jakieś 30 kcal ... ale nie, hardkorowy paker MUSI wpier... sam ryż
#2409
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Aug 01 2010 11:44:59
Ok.

a jeszcze takie pytanie żywieniowe

żeby nie być zwolennikiem papierowego jedzenia, czasem urozmaicam posiłek potreningowy.
co będzie mniejszym złem jako niewielki (pół łyżki) dodatek do potrawy?
-sos knorra ok. 70kcal w 100g
czy
-ketchup ok 100kcal w 100g
?
#2408
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 31 2010 23:19:43
Vernon napisał:
co nieco tutaj
www.sfd.pl/W%C4%99gle_na_noc_-_inne_podej%C5%9Bcie-t582066.html

Slawek - w takim razie, jesli już zdecyduje sie na ww złożone z białkiem na noc to co proponujesz? makaron razowy?



Wegle typu chleb, zboza, makarony, ziemniaki, fasola, ryz i owoce - nie uzywam na noc.

Wiekszosc moich posilkow to bialko i tluszcze, lub bialko i wegle o niskim IG.

Nie jestem zwolennikiem wegli typu ryz na noc. Nie mowie ze to moze byc zle, aczkolwiek dla wiekszosci z nas nie wskazane. Mamy inne treningi, suplementy itp.
#2404
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 31 2010 18:05:04
Ja jem według takich reguł - węgle wyłącznie w okresie okołotreningowym i do 2 godzin po treningu, w pozostałych posiłkach wyłącznie białka, tłuszcze, a węgle tylko z warzyw i owoców.
#2393
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 31 2010 16:02:37
co nieco tutaj
www.sfd.pl/W%C4%99gle_na_noc_-_inne_podej%C5%9Bcie-t582066.html

Slawek - w takim razie, jesli już zdecyduje sie na ww złożone z białkiem na noc to co proponujesz? makaron razowy?

Adminie, ćwiczę amatorsko dla relaksu, bez odżywek, jaki konkretnie proponujesz posiłek na kolację?ok 6-8h po treningu
#2389
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 30 2010 19:56:08
Vernon napisał:
czytałem, ale nie zadowala mnie ta odpowiedź, rozumiem, że jesteś Adminie zwolennikiem białka na noc? a co ze snem, jego jakością?
w pewnej gazecie był spory art na ten temat. Nawet taka postać jak P. Głuchowski polecał ten sposób z ww na noc.

I czy taki ryż brązowy z pewną dawką twarogu będzie faktycznie powodował wyrzut insuliny i ryzyko otłuszczenia?

Ja osobiście obecnie eksperymentuję z dawką ww złożonych i białkiem wolnowchłanialnym.


Inaczej, nie jestem zwolennikiem jedzenia węglowodanów na noc. Można jeść białko, białko + warzywa, białko + tłuszcze, różne kombinacje. Nie wiem natomiast co miałoby dać zjedzenie samych węglowodanów, może te autorytety wyjaśniają co się za tym kryje?

Nie mam żadnych problemów ze snem, owszem, są badania stwierdzające że białko utrudnia zaśnięcie, i są badania które stwierdzają że po węglowodanach człowiek staje się ociężały i śpiący, ale w obu przypadkach jest to kwestią dawki.

Poza wszystkim, porównaj dawki sterydów i innych środków jakie bierzesz Ty a jakie biorą zawodowi kulturyści - podobieństwo jest wprost proporcjonalne do podobieństwa diety i treningu.

Osobiście nie biorąc żadnych środków dopingowych nie widzę żadnego powodu aby odżywiać się i ćwiczyć tak jak oni.
#2362
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 30 2010 19:29:42
bialko plus np. groszek

Nie uzywal bym ryzu na noc.

Ale to nie tylk same bialko no noc. Mozna dodac tluszczy lub wegli. Ryz jest moim zadaniem, za ciezki jak na noc. Za to doskonaly posilek potreningowy.
#2360
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 30 2010 19:01:14
czytałem, ale nie zadowala mnie ta odpowiedź, rozumiem, że jesteś Adminie zwolennikiem białka na noc? a co ze snem, jego jakością?
w pewnej gazecie był spory art na ten temat. Nawet taka postać jak P. Głuchowski polecał ten sposób z ww na noc.

I czy taki ryż brązowy z pewną dawką twarogu będzie faktycznie powodował wyrzut insuliny i ryzyko otłuszczenia?

Ja osobiście obecnie eksperymentuję z dawką ww złożonych i białkiem wolnowchłanialnym.
#2357
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 29 2010 08:36:51
Zajrzyj na poprzednią stronę, post Artevelde i odpowiedź na niego
#2279
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 29 2010 08:23:12
A co powiecie o teorii teraz na czasie, mianowicie spożywanie ww złożonych w ostatnim posiłku?
#2278
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 16:25:41
No coz, ja nie zawsze czekam na sniadanie i o drugiej w nocy moge isc cos zjesc bom kurde blade glodny

Przy redukcji nie ma podjadania
#2242
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 12:05:03
Zwykle najlepiej od początku

No choćby przepis na jakieś danie wrzuć
#2230
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 12:03:41
Temat jest tak szeroki, ze nawet nie wiem z ktorej strony moglabym zaczac
#2229
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 11:44:09
Ciekawe, napisz cos o tym w wolnej chwili, może jakiś nowy post w dziale Żywienie?

Ja uzywam bardzo duzo przypraw, ale nie kieruję się żadnymi zasadami, a jedynmie intuicją (efekty czasami są hmmmm ciekawe )
#2228
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 11:41:09
Zeby bylo smieszniej to ja gotuje wedlug 5 przemian i sila rzeczy w moich potrawach znajduja sie skladniki we wszystkich 5 smakach Przyprawy sypie garsciami i dzieciaki sie zajadaja
#2227
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 11:08:08
Dokładnie tak, a jeszcze dodatkowo większość przypraw ma korzystne właściwości prozdrowotne, nie ma powodu aby żreć w kółko to samo przaśne żarcie bez smaku
#2226
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 11:04:13
Mnie to tez zawsze zadziwia

Troche warzyw i przypraw i cudenka mozna wyczarowac z najnudniejszej potrawy
#2225
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 10:33:41
Ech, widzisz, a ja bym z przyjemnościa zjadł, ale przez rozsądek tego nie zrobię

Poza tym, zobacz jakie debilne jest to podejście - przecież żywieniowo nie ma różnicy, czy zjesz ten ryż na sucho, czy też np. z sosem salsa, który ma B/T/W 1/0.5/5 w 100 gramach i jakieś 30 kcal ... ale nie, hardkorowy paker MUSI wpier... sam ryż
#2224
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 10:24:55
Z mojego punktu widzenia ma takie podejście i tą wadę, że wpakować w siebie worek ryżu przed snem byłoby trudno (nie pisząc o tym jak to smakuje brrrrrr.)
#2223
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 08:47:20
Nie znajduję żadnych przesłanek aby to było skuteczne, robiłbym dokładnie odwrotnie.

Dawka węglowodanów powoduje skok poziomu insuliny, co przy jednoczesnym spowolnieniu metabolizmu w czasie snu zwiększa ryzyko odkładania tłuszczu. Rano z kolei nalezy jak najszybciej powstrzymać katabolizm, a nic nie zrobi tego szybciej niż węglowodany.

Jeżeli to działa, to tylko w przypadku osób stosujących sterydy anaboliczne, dzięki nim zmienia się absorpcja składników odżywczych i może (ale tylko może) coś to dawać. Co jednak, nie mam pojęcia.

A już zupełnie inaczej może to wyglądać u osób walących insulinę, tu już mają zastosowanie zupełnie inne reguły spożywania węglowodanów.
#2221
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 28 2010 08:42:29
Była taka teoria, nawet popularna nie tak dawno wśród ćwiczących, żeby "na masie" ostatni posiłek przed snem był wyłącznie węglowodanowy np. paczka ryżu, a śniadanie wprost przeciwnie, bez węglowodanów.

Słyszałem taka opinię osobiście od pewnego trenera na MP w kulturystyce. Moda i herezja, czy coś tym jest?

Podkreślam ze nie chodzi o odchudzanie.
#2220
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 27 2010 10:17:39
Ile sie tego natlumaczylem znajomym, jak Pani Domu wbila do glowy, ze jedzenie po 18 to zbrodnia przeciwko ludzkosci to trudno to odkrecic

A wlasnie czytam ksiazke o glodowkach leczniczych
#2173
O:Nie jemy po osiemnastej? Cóż za nonsens!
Jul 27 2010 09:53:03
No to chyba kazdy testowal na sobie. Zaczynajac przygode z odchudzaniem, startujemy z niskiego poziomu wiedzy bazujac przede wszystkim na przyswajanych przez cale zycie przesadach. Powtarzanych przez znajomych, prase czy szeptanych w kuluarach klubow fitness. Sam sie tak kiedys glodzilem:) Zastanawiam sie tylko co robily osoby, ktore chodzily spac np. o 2 rano? Z glodu chyba bym nie zasnal!

LXVII
#2172

Musisz zalogować się albo zarejestrować aby komentować.
Dyskusja...