Indeks i ładunek glikemiczny - skrót telegraficzny PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wojtek   
piątek, 28 maja 2010 15:15

Choć na ten temat napisać można wiele opasłych tomów, postaramy się w telegraficznym skrócie przybliżyć Wam pojęcia indeksu i ładunku glikemicznego.

Koncepcja indeksu glikemicznego jest dosyć stara. Aby go określić, naukowcy karmili ochotników ilością określonego pożywienia równą pod względem zawartości węglowodanów pięćdziesięciu gramom glukozy. Dla przykładu, były to albo dwie duże kromki chleba, albo cały arbuz, albo 700 gram marchwi. Tak bowiem różna jest zawartość węglowodanów w pokarmach które spożywamy. Odczekawszy pewien czas po spożyciu posiłku przez wolontariusza, naukowcy pobierali próbką krwi aby stwierdzić jak dany posiłek wpłynął na poziom cukru we krwi. Na tej podstawie wyliczano indeks glikemiczny (IG lub z angielska GI) i wyrażano go w skali od 1 do 100, przyjmując iż indeks poniżej 55 jest niski, od 56 do 69 średni, a od 70 wzwyż wysoki.

 

Indeks glikemiczny okazał się doskonałym narzędziem laboratoryjnym do dokonywania porównań pokarmów między sobą pod względem ich wpływu na poziom cukru we krwi. Zafascynowane nowym narzędziem środowiska naukowe, jak również opierający się na tych wynikach entuzjaści dietetyki okrzyknęli indeks glikemiczny jako niemal cudowne panaceum w walce z otyłością. Twierdzili oni iż skoro pokarmy o wysokim indeksie glikemicznym szybko podnoszą poziom cukru we krwi, to są one szkodliwe, gdyż podwyższają poziom insuliny odpowiedzialnej za odkładanie zapasów tłuszczu w tkance tłuszczowej.

Rozumowanie to, na pozór logiczne, miało jednak jedną słabą stronę - wyliczenia odnosiły się do ilości produktów odpowiadających pod względem zawartości węglowodanów 50 gramom glukozy, nie pasowały jednak wcale do realnych posiłków - któż bowiem na jednym posiedzeniu zjada na przykład 700 gram marchwi?

Sięgnąwszy po rozum do głowy naukowcy przedstawili światu koncepcję ładunku glikemicznego (ŁG lub z angielska GL) która pokazała sprawy wpływu poszczególnych produktów na poziom cukru we krwi w zupełnie nowym świetle. Ładunek glikemiczny bowiem oprócz uwzględniania wyników testu indeksu glikemicznego, bierze również pod uwagę wielkość spożywanych porcji. Pozwala to na zdecydowanie lepsze wykorzystanie indeksu glikemicznego w praktyce. O ile bowiem arbuz ma wysoki indeks glikemiczny (72 - ustalone w oparciu o zjedzenie całego arbuza), o tyle przeciętna porcja arbuza ważąca 120 gram zawiera tak mało węglowodanów iż jej ładunek glikemiczny wynosi zaledwie 4, a każda wartość ŁG poniżej 10 uznawana jest za niską.

Oznacza to że pomimo iż arbuz posiada wysoki IG, to zjedzenie jednej porcji nie będzie miało niemal żadnego wpływu na poziom cukru we krwi, a tym samym na tycie.

W ten oto sposób naukowcy z Uniwersytetu Harwarda poprzez zdefiniowanie pojęcia ładunku glikemicznego uwolnili nas z więzów tyranii dietetycznej wprowadzonej wiele lat wcześniej przez zwolenników glikemicznego, ale indeksu. Zresztą, posłuchajmy autora:

"Although the GI of a food is helpful information, it is only part of the story, because the effect of eating a food on blood glucose and insulin levels depends on both the amount of carbohydrate and the GI of that carbohydrate. For this reason the concept of the 'Glycaemic Load' or GL has been developed. This is the amount of carbohydrate in a food multiplied by the Glycaemic Index of that carbohydrate. The GL better reflects a food's effect on your body's biochemistry than either the amount of carbohydrate or the GI alone.'

Professor Walter Willett, Harvard Medical School

Choć wielu dietetyków nadal z uporem godnym lepszej sprawy stosuje indeks glikemiczny, wydaje się że mógłby on już w zastosowaniach praktycznych odejść do lamusa historii. Zamiast niego zdecydowanie lepiej stosować pojęcie ładunku glikemicznego, przyjmując iż niski wynosi poniżej 10, średni od 11 do 19 a wysoki od 20 wzwyż.

Badania ludzi otyłych wydają się potwierdzać iż otyłość związana jest z dziennym spożyciem produktów o łącznym wysokim indeksie glikemicznym. Przeciętny Kowalski ma niemal pewność zostać otyłym gdy spożywa dziennie ilość produktów równoważną ładunkowi glikemicznemu powyżej 120, jest natomiast niemal pewne iż tyć nie będzie gdy jego spożycie nie przekroczy 80.

Zainteresowanych tematem indeksu i ładunku glikemicznego oraz wartościami tych dwóch indeksów w poszczególnych produktach spożywczych i przeciiętnych porcjach odsyłamy do świetnej strony http://www.mendosa.com/gilists.htm

 


Copyright - super-sylwetka.pl - 2006 - 2010

 

 
Musisz zalogować się albo zarejestrować aby komentować.
Dyskusja...