
| Dobrodziejstwa śniadania |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||
| piątek, 28 maja 2010 15:29 | |||
|
Wyobraź sobie taką sytuację - wstajesz rano, jesz normalne śniadanie i wychodzisz z domu. Cały dzień zajmujesz się różnymi sprawami i nie masz czasu nic zjeść. Następny posiłek jesz dopiero po ośmiu godzinach. Co z reguły mówisz gdy przygotowujesz ten posiłek ? Założę się że większość z Was mówi: "Umieram z głodu!" Dokładnie to samo mówi Twój organizm gdy budzi się z całonocnego snu! Zakładając że od ostatniego posiłku poprzedniego dnia upłynęło około ośmiu godzin, od około czterech godzin wszelkie jego walory pozostają jedynie wspomnieniem. Makroskładniki i kalorie w nim dostarczone zastały już dawno zużyte na podtrzymanie funkcji życiowych, odbudowę i regenerację. Kiedy Ty śpisz, organizm nadal pracuje. Serce pompuje krew, płuca oddychają, nerki filtrują, zachodzą setki jak nie tysiące procesów mających na celu zregenerować Twoje ciało i porzygotować je na następny dzień. Gdy budzisz się więc, organizm Twój jest w stanie głębokiego deficytu kalorycznego. Tu pojawia się kwestia śniadania. Gdy budzisz się w stanie kalorycznego deficytu, jednym z najaktywniej działających hormonów jest kortyzol. Ten wysoce kataboliczny hormon ma najwyższe stężenie w godzinach porannych, a działanie jego polega między innymi na niszczeniu tkanki mięsniowej. Dodatkowo kortyzol wspomaga odkładanie tłuszczu w okoliczach pasa i talii. Cóż wiec można zrobić aby powstrzymać niekorzystne działanie kortyzolu ? Ano, wystarczy zjeść śniadanie - białko i węglowodany skutecznie wyhamują jego działanie. Ograniczenie śniadania do porannej kawy, oraz wykonywanie ćwiczeń aerobowych w takim stanie ma niestety wpływ na poziom kortyzolu. Obie te popularne metody rozpoczyniania dnia podwyższają niestety jeszcze jego poziom. Poziom kortyzolu również rośnie gdy ulegamy stresom - czynnikiem dietetycznym, który pozwala to zjawisko zminimalizować jest spożycie odpowiednich ilości tłuszczy omega-3. Watro o tym pamiętać nie tylko przy śniadaniu, ale w ciągu całego dnia. Wracajmy jednak do śniadań. Poza wpływem na poziom kortyzolu, śniadania pobudzają wydzielanie hormonów tarczycy, tak pomocnych w odchudzaniu. Badania udowadniają również, iż osoby jedzące śniadania rzadziej chorują, szczególnie na choroby układu oddechowego. Dowodzą też, że osoby jedzące śniadania mają mniejsze skłonności do objadania się w dalszej części dnia. Wolne są też w większym stopniu od napadów głodu, dotkliwych szczególnie w trakcie redukcji. Śniadania warto jeść zawsze, ale szczególnie wtedy gdy zależy nam na budowie mięśni. Z uwagi na fakt iż węglowodany są lepiej transportowane do mięśni w godzinach porannych, warto w okresie budowania masy zawrzeć ich sporo w pierwszym posiłku dnia. Pozostała część węglowodanów powinna byc spożyta w posiłkach okołotreningowych. Zalecenie to nie ma zastosowania dla osób z tendencjami do tycia, o wysokiej oporności insulinowej. Osoby takie śniadania jeść powinny, ale ich poranny jadłospis (o ile nie ćwiczą rano) powinien sie składać ze źródeł białka, tłuszczy oraz dodatku warzyw. Śniadania są posiłkami których nie wolno lekceważyć. Ich brak skutecznie utrudnia odchudzanie oraz uniemożliwia optymalny przyrost masy mięśniowej. Nadajcie swoim śniadaniom odpowiednia rangę i troszczcie się o nie, a odpłacą Wam lepszymi wynikami w pracy nad piękną sylwetką.
Copyright - super-sylwetka.pl - 2006 - 2010
|
|||
| Poprawiony: piątek, 28 maja 2010 15:31 |
Musisz zalogować się albo zarejestrować aby komentować.




