Robisz sobie jaja? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Super Sylwetka   
wtorek, 09 listopada 2010 10:00

Jaja - czy robisz sobie je na śniadanie? A może w trosce o swój cholesterol w ogóle ich nie spożywasz? Jaja padają ofiarą żywieniowej huśtawki nastrojów - na zmianę to są przez dietetyków polecane, to ponownie odsądzane od czci i wiary. Dla przeciętnego obserwatora wyglada to jakby dietetycy robili sobie ... jaja z konsumentów, raz nazywając niedoszłe kurze potomstwo "najlepszym źródłem pełnego białka na naszej planecie", a kiedy indziej "cichym zabójcą w skorupce".

Naszym zdaniem jaja są po prostu odżywczym, niedrogim i łatwo dostepnym produktem spożywczym, znajdującym szerokie zastosowanie w zdrowym żywieniu.

Eksperci przez wiele lat stawiali tezę, iż zawarty w jajach cholesterol przyczynia się do wzrostu poziomu cholesterolu we krwi i przez to zwiększa ryzyko zapadalności na choroby serca. Żadne badania jednak nie potwierdziły tej tezy. Wiele badań natomiast pokazało, że konsumpcja jaj nie ma związku z wysokim poziomem cholesterolu. Potwierdzono natomiast związek wysokiego poziomu cholesterolu z konsumpcją dużej ilości składników odżywczych.

Badania z 2000 roku udowadniają, że osoby w których diecie występują jajka, spożywają więcej istotych składników odżywczych takich jak witaminy B12, A, E, i C niż osoby jaj nie jedzące. Przeciętnie ci, którzy spożywali cztery lub więcej jaj tygodniowo, mieli istotnie nizszy cholesterol niż osoby jajek nie jedzące.

Jaja z punktu widzenia diety i zdrowia mają wiele zalet:

Jaja są doskonałym źródłem taniego białka wysokiej jakości. Jedno jajko zawiera około 6 gram białka, a tylko 75 kalorii. Białko jaj jest kompletne, czyli dostarcza wszystkich 9 istotnych aminokwasów których organizm ludzki nie jest w stanie wytworzyć.

Jaja są doskonałym źródłem choliny. Cholina występuje głównie w żółtku jaj, jedno żółtko pokrywa 30% zapotrzebowania na ten ważny składnik diety. Cholina wspomaga pracę mózgu i zapobiega stanom zapalnym. Bardzo wiele osób cierpi na niedobór choliny, gdyż z reguły inne produkty spożywcze nie są zbyt bogate w ten związek.

Jaja są doskonałe dla osób pragnących schudnąć. Z uwagi na wysoką zawartość wartościowego białka, śniadanie złożone z jajek doskonale zaspokaja głód. Amerykańskie Stowarzyszenie Biologii Eksperymentalnej przeprowadziło w 2007 roku ciekawe doświadczenie - osobom odchudzającym się w sposób "tradycyjny" (dieta niskokaloryczna i niskotłuszczowa) zmieniono śniadanie - dotychczasowe na bazie głównie węglowodanów zastąpiono jajkami. Po ośmiu tygodniach u badanych stwierdzono utratę wagi większą o 65%, spadek obwodu w pasie większy o 83% oraz wyższe tempo przemiany materii niż u tych, którzy jaj (i generalnie tłuszczy) w trakcie odchudzania nie jedli. Warto też wspomnieć, że między grupami badanych nie zaobserwowano różnic w poziomie cholesterolu i trójglicerydów, pomimo codziennego spożycia jaj przez jedną z grup. Naukowcy zaobserwowali ponadto, że osobom z grupy jedzącej jajka na sniadanie łatwiej było utrzymać dietę przez resztę dnia, najprawdopodobniej dzięki dłuższemu trawieniu takiego posiłku w porównaniu ze śniadaniem złożonym głównie z węglowodanów (oczywistym jest też bardziej równomierny rozkład poziomu insuliny we krwi po posiłku z jaj).

Jaja wspomagają wzrok - żółtko zawiera doskonale przyswajalne karotenoidy, takie jak między innymi luteina, które wspomagają ochronę przed związaną z wiekiem degeneracją plamki żółtej, siatkówki oraz zaćmą. Jak donosi Journal of Nutrition, jaja podnoszą poziom luteiny we krwi bez podnoszenia poziomu cholesterolu czy trójglicerydów.

Czy można więc jeść jaja bez ograniczeń? Nie jesteśmy w stanie precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, logika wskazuje, że wszystko w nadmiarze szkodzi. Wiemy natomiast z badań, że porównując zachorowalność na choroby układu krążenia osób jedzących sześć lub więcej jaj tygodniowo i takich, które nie jadły jaj wcale, nie stwierdzono różnicy. Można więc uznać że dwa-trzy jajka dziennie, kilka razy w tygodniu, dla większości zdrowych osób nie stanowią żadnego zagrożenia.

Oczywistym wyjątkiem od tej reguły są osoby chore na cukrzycę - w ich przypadku spożycie wiecej niż 6 jaj tygodniowo istotnie zwiększa ryzyko chorób układu krążenia. Podobnie w przypadku osób już cierpiących na dowolne schorzenia układu krwionosnego, udział jaj w diecie i ewentualne restrykcje powinny być tematem dyskusji z lekarzem.

W naszych czasach zakup jaj staje się coraz trudniejszy, nie z uwagi na ich brak, ale raczej na rozmaitość. Dawniej jaja różniły się jedynie wielkością, kształtem i kolorem, dziś mamy na półkach jaja o różnym pochodzeniu, a nawet o różnym składzie, innym od zaprojektowanego przez Matkę Naturę!

Jaja "od kur z wolnego wybiegu", "wiejskie" - tak długo, jak długo nie znamy całego prcesu produkcji, a szczególnie jak długo nie wiemy czym żywione były kury nioski te jaja składające, określenia te jeszcze nie świadczą o tym, że kupujemy produkt lepszy i zdrowszy. W praktyce nie obowiązują tu ścisłe regulacje i niejednokrotnie wiejskość jaj ogranicza się do położenia firmy na wsi.

Jaja "ekologiczne" - od niemodyfikowanych genetycznie i często prymitywnych ras kur, trzymanych na wolnych wybiegach i karmionych wyłącznie ekologiczną, roślinną paszą, są doskonałym wyborem jeśli tylko ich ekologiczność potwierdzona jest certyfikatem wydawanym przez niezależną organizację konsumencką lub ekspercką.

Jaja wzbogacane w Omega-3 - kury znoszące takie jaja karmi się dietą bardzo bogatą w siemie lniane lub inne składniki zawierające dużo Omega-3. Jaja takie oczywiście zawierają nieco więcej Omega-3, ale różnica ta jest na tyle niewielka, że nie można liczyć na to, iż są to ilości wystarczające. Można je uwzględniać w swojej diecie, jednakże czy są one warte swojej ceny, pozostaje dyskusyjne. 

Niezależnie od tego jakie jaja kupujesz, upewnij się że wiesz jak z nimi postępować, jak przechowywać i w jakiej formie spożywać, aby nie stanowiły one ryzyka dla zdrowia.

Nie spożywaj jaj surowych - mogą być one przyczyną wielu groźnych chorób. Jeżeli kupujesz jakiekolwiek produkty mogące w swym składzie zawierać surowe jaja, upewnij się że były one w procesie produkcyjnym pasteryzowane.

Kupując jaja unikaj jaj brudnych i nie kupuj ich jeśli mają popękane skorupki. Jaja po zakupie przechowuj w najchłodniejszej części lodówki, nigdy nie używaj jaj po upływie terminu ich ważności. Jaja ugotowane na twardo mogą byc przechowywane w lodówce do siedmiu dni. Korzystając z jaj w kuchni, nie stawiaj kartonu tam, gdzie kładziesz żywność - wyjmuj jaja z kartonu i odkładaj go do lodówki. Kontakt powierzchni kuchennych z kartonem może prowadzić do rozprzestrzeniania się chorobotwórczych bakterii. Pamiętaj o dokładnym myciu przyborów kuchennych i rąk po każdym kontakcie z surowymi jajami. Pewność usunięcia groźnych bakterii uzyskuje się gotując jaja do momentu ścięcia się żółtka, a potrawy zawierające surowe jaja muszą być gotowane w temperaturze minimum 70 stopni.

Jajecznica, jajka sadzone, faszerowane, na miękko - możesz na nich polegać jako na tanim źródle wysokiej jakości białka będącym częścią zrównoważonej, zdrowej diety - smacznego!

 

© super-sylwetka.pl - 2006 - 2010

 
Komentarze (16 komentarzy)
O:Robisz sobie jaja?
Nov 23 2010 11:32:20
#4973
O:Robisz sobie jaja?
Nov 23 2010 11:28:07
No ale tam sa reguly, ze trzeba wiedziec jak zrobic wiec tematu tam nie zakladam.

Otoz zdradze wam tajemnice - nigdy nie jedlem omletu

Zawsze jajecznica, jak to sie robi? Jako, ze tutaj sa omletowi fachowcy to juz nie szukam w googlach tylko pytam, bo kazdy ma jakis sekretny sposob wypracowany przez lata praktyki, ja chce od razu pominac okres praktyki i znac taki przepis Pomozecie?
#4971
O:Robisz sobie jaja?
Nov 23 2010 11:23:50
Ja wkładam po prostu świeże liście szpinaku pomiędzy złożony na pół omlet.

Myślę jednak że niewiele to ma wspólnego z artykułem o którym jest ten post, temat pasuje do działu Żywienie lub jeszcze lepiej Przepisy
#4969
O:Robisz sobie jaja?
Nov 23 2010 11:19:44
A ze szpinakiem jak? Ubujac bialko a potem zoltko i surowy szpinak?
#4967
O:Robisz sobie jaja?
Nov 23 2010 09:53:27
Przetestuje- dzięki
#4962
O:Robisz sobie jaja?
Nov 23 2010 09:29:31
Ubijam bialka,i stopniowo dodaje zoltka,to zalezy ile ty chcesz.Rozdrabniam widelcem tunczyka z puszki dodaje do jaj i na patelnie ,rozprowadzam rownomiernie,musisz caly czas potrzasac zeby nie przywarlo i odgarniac brzegi aby jajko tam caly czas splywalo.Jak juz sie scina to albo przewracasz,albo czasem wrzucam na chwile pod grilla.swieza kolendra albo pierucha i jesz.czasem aby bylo bardziej tresciwe wrzucam ugotowane brokuly,albo podpieczone pomidory albo czerwona papryke,wtedy juz pod grillem scinam, bo niestety rozwala sie przy obracaniu.Dodaj tez ostra papryke, tunczk to lubi.I gotowe.Mozna posypac serkiem pod grillem,ale nie na redukcji .
#4958
O:Robisz sobie jaja?
Nov 23 2010 09:15:49
Ksenia wrzuć jak robisz tego omleta z tuńczykiem.
Ciekawe jak to smakowo wychodzi...

Ja ostatnio całego tuńczyka wcinam - kawał ryby i dobrze na patelni się zachowuje
#4954
O:Robisz sobie jaja?
Nov 23 2010 08:46:58
Slawek napisał:
Jesli wam powiem ze do 15stu jajek (czasami wiecej, to zalerzy) na tydzien zjadam, to chyba was nie zgorsze


A do tego jestem zdrowy jak ryba, ta w czystych wodach plywajaca

jaja plus szpinak sa bardzo dobre, ja dodaje czasami dwa plasterki boczku co daje zapach w calym domu i budzi rano psa ktory natuychmiast przylazi i patrzy mi sie w oczy jakbym to ja za chwilke mial zjesc.


O ja tez czesto ponad 15 tygodniowo, tak po 4 na sniadanie. Dajcie ten przepis na ten omlet ze szpinakiem.
#4947
O:Robisz sobie jaja?
Nov 10 2010 20:50:21
Ja ostatnio omlet z tunczykiem i kolendra swieza
#4194
O:Robisz sobie jaja?
Nov 10 2010 16:59:48
Jaj kupuje na targu są o 10-20 groszy droższe ale o nie problem..
#4188
O:Robisz sobie jaja?
Nov 10 2010 14:54:36
Jesli wam powiem ze do 15stu jajek (czasami wiecej, to zalerzy) na tydzien zjadam, to chyba was nie zgorsze


A do tego jestem zdrowy jak ryba, ta w czystych wodach plywajaca

jaja plus szpinak sa bardzo dobre, ja dodaje czasami dwa plasterki boczku co daje zapach w calym domu i budzi rano psa ktory natuychmiast przylazi i patrzy mi sie w oczy jakbym to ja za chwilke mial zjesc.
#4186
O:Robisz sobie jaja?
Nov 10 2010 12:46:54
Czyli bez żadnych wyrzutów sumienia mogę wcinać jaja na śniadanie:-) Jajecznica na kurkach i jaja na twardo z pasta z uszonych pomidorów to moje ulubiona
#4181
O:Robisz sobie jaja?
Nov 09 2010 21:22:25
U mnie praktycznie codziennie jeśli nie na pierwsze to na drugie śniadanie jajecznica z 3 jaj ze szczypiorkiem
#4169
O:Robisz sobie jaja?
Nov 09 2010 13:23:23
ja uwielbiam pasty z jaj
#4162
O:Robisz sobie jaja?
Nov 09 2010 12:20:21
Omlet ze szpinakiem to jedno z moich ulubionych śniadań
#4160
O:Robisz sobie jaja?
Nov 09 2010 12:04:41
Robię, robię...

Głównie właśnie na śniadanie w postaci omleta z 5-6 jaj.
W dni nietreningowe, w treningowe więcej węglowodanów na śniadanie.

Muszę spróbować omleta ze szpinakiem wreszcie
#4159

Musisz zalogować się albo zarejestrować aby komentować.
Dyskusja...