Jazz-owa relacja z Programu "Schudnijmy Razem" PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 30 maja 2010 20:57

Odkąd pamiętam próbuję zrzucić nadmiar kilogramów. Choć kilka razy udawało mi się - kilogramy zawsze wracały... co gorsza, odchudzając się znaną od wieków metodą "jedz mniej", wraz z kilogramami traciłam przede wszystkim mięśnie, z czego do niedawna nie zdawałam sobie sprawy. Kilogramy wracały, jednak raczej w postaci tłuszczu - więc summa summarum na moich działaniach wychodziłam jak Zabłocki na mydle... Zaczęłam dociekać co jest nie tak i w końcu do mnie dotarło: odchudzanie nie polega na zrzucaniu kilogramów jako takich, tylko na obniżaniu zawartości tkanki tłuszczowej, a kilogramy lecą niejako przy okazji. Potrzebna do tego jest odpowiednia dieta ORAZ trening siłowy i aerobowy. Próbowałam wprowadzać wszystko na raz, jednak na tyle nieudolnie, że po kilku dniach diety (w moim mniemaniu zdrowej) zaczynało brakować sił na trening - i całość brała w łeb - zwykle po dwóch, góra trzech tygodniach...

 

I w takim to momencie mojego życia "dietowego" trafiłam na Program "Schudnijmy Razem" na www.super-sylwetka.pl - program, który okazał się kluczowy dla zebrania w skuteczną całość moich wszystkich działań odchudzających.

Co się działo w trakcie Programu:

Dieta

Program trwał 8 tygodni i nie brakowało w nim elementu "suspensu": w trakcie pierwszych trzech tygodni nie bardzo wiedzieliśmy co czeka nas dalej. I dobrze. Odchudzanie z natury rzeczy jest nieco żmudne i MUSI trochę potrwać, więc ten element niespodzianki "mentalnie" skrócił mi nieco okres dosyć jednostajnej diety w czasie kolejnych 5 tygodni. Tę "jednostajność" diety zresztą należy rozumieć umownie - jasne, że są produkty "zalecane" i "zabronione", jednak w ramach "zalecanych" istnieje całkiem sporo możliwości komponowania posiłków. Jeśli kiedykolwiek dieta wydała mi się jednostajna to tylko i wyłącznie z powodu własnego wygodnictwa - po prostu nie chciało mi się wymyślić czegoś ciekawszego do jedzenia. Zresztą - i to była dla mnie niespodzianka w tej diecie - jest w niej miejsce także na produkty, które powszechnie uważane są za "zabronione" przy dietowaniu! Tak, zdarzyło mi się zjeść na diecie pizzę - i pomimo to schudłam!

Ogólnie, o diecie mogę powiedzieć rzeczy następujące:

  • raczej nie ma mowy o byciu głodnym (często bywa wręcz przeciwnie!);
  • nawet osoba wybredna jest w stanie poskładać sobie w ramach tej diety smaczne posiłki - jeśli poświęci temu odrobinę czasu;
  • osoba mniej wybredna (jak np. ja)  nie ma żadnych problemów z komponowaniem posiłków: ma być w zgodzie z ogólnymi wytycznymi i mają się zgadzać makroskładniki - i już;
  • dieta jest wykonalna nawet jeśli ktoś jest obłożony pracą, nauką, studiami, rodziną itp. itd.
  • dieta doskonale wyrabia nowe, lepsze nawyki żywieniowe!
  • oraz last but not least: dieta jest SKUTECZNA J

Trening

Integralnym elementem programu były ćwiczenia siłowe oraz HIIT. No cóż... mogę powiedzieć, że dzięki HIIT-owi dawno nie miałam takiej kondycji jak obecnie. Dla mnie nie bez znaczenia jest fakt, że HIIT nie zabiera dużo czasu. Czasami miewam nastrój na godzinne aeroby w wolnym tempie, ale generalnie nie mam na to czasu. HIIT natomiast zawsze da się gdzieś w ciągu dnia wcisnąć.
Trening siłowy dawniej był moim słabym punktem, bo pomimo, że coś tam próbowałam ćwiczyć, to właściwie nie bardzo wiedziałam ile, co, jaki ciężar... W ramach programu dostałam gotową receptę, którą wystarczyło konsekwentnie realizować... i na początku wcale nie było łatwo. Ale ćwiczenia siłowe w czasie tych 8 tygodni "weszły mi w krew" - brakuje mi ich jeśli z jakiegoś powodu ich nie mogę zrobić... Trening, taki czy inny, okazał się też bardzo dobrym lekarstwem na psyche. Wiem, że naprawdę polubiłam żelastwo :-)

Forum

Forum dla uczestników Programu jest moim zdaniem równie ważnym elementem Programu jak sama dieta i trening. Wsparcie, jakie tam można było otrzymać, zarówno od Kierownika Całego Zamieszania czyli Super-Sylwetki, oraz od Współtowarzyszy-Odchudzaczy, było moim zdaniem nie do przecenienia. Utrata tkanki tłuszczowej musi trochę potrwać i wymaga pracy, a wszyscy jesteśmy ludźmi i miewamy trudne chwile - wtedy grupa ludzi, którzy wesprą dobrym słowem i radą jest nieodzowna (Pozdrowienia dla wszystkich Forumowiczów! J)

Co osiągnęłam

Wyniki jakie osiągnęłam w czasie programu (-5,2 kg i -7 cm w talii) są dla mnie satysfakcjonujące. Co tam - "satysfakcjonujące" -  cieszę się jak głupia!!! J Te 8 tygodni dowiodło, że można schudnąć całkiem sporo i BEZ skutków ubocznych typu wypadające włosy, czy łamliwe paznokcie, oraz bez permanentnej deprechy, co zwykle miało miejsce przy moich poprzednich próbach.
Cały program traktuję jako wstęp do dalszej pracy nad lepszą sylwetką (w miarę jedzenia rośnie apetyt - choć ta metafora trochę nie na miejscu przy odchudzaniu ;) Ostatecznym dowodem na skuteczność Programu "Schudnijmy razem" będzie utrzymanie obecnej, niższej wagi i pozostanie przy zdrowych nawykach żywieniowych i ćwiczeniach. Jestem pewna, że napiszę Wam o tym na forum za kilka miesięcy.

 


Copyright - super-sylwetka.pl - 2007 - 2010
 
Musisz zalogować się albo zarejestrować aby komentować.
Dyskusja...